„UKOCHANE PROGI”

Na załączonych zdjęciach wyraźnie widać jak kierowcy starają się - chociaż jednym kołem - ominąć próg, kłopotliwą przeszkodę na jezdni.

Istnieje kilka rodzajów urządzeń służących do wymuszenia fizycznego ograniczenia prędkości. Są to progi zwalniające i progi podrzutowe. Mogą one mieć różne parametry i bywają montowane w przeróżnych miejscach. Przepisy zabraniają ich używania na drogach krajowych, wojewódzkich oraz na głównych ulicach itp.

Z pewnością progi zwalniające, czy podrzutowe ograniczają prędkość w wielu miejscach, gdzie mogłoby dojść do kolizji, zwłaszcza z pieszymi. Pełnią również rolę wychowawczą, ale jak wszyscy kierowcy wiedzą z własnego doświadczenia, są dość kłopotliwym elementem w trakcie jazdy. Nasuwa się pytanie, czy faktycznie ich stosowanie jest wszędzie uzasadnione? Czy nie montuje się ich niekiedy na „zapas”?

Czy byłyby w ogóle potrzebne, gdyby oznakowanie naszych dróg było adekwatne do potrzeb i zabezpieczało w miarę możliwości wszystkich użytkowników drogi? A kierowcy respektowaliby zarówno przepisy, jak i oznakowanie?


  powrót do galerii